szyfr

Uwaga! Nieprzyjaciel podsłuchuje – Kryptografia wczoraj i dziś

“Szyfry towarzyszą nam na każdym kroku – korzystamy z nich, logując się do portalu społecznościowego, korzystając z telefonu komórkowego albo płacąc za zakupy kartą zbliżeniową. Wiedza na temat technik wykorzystywanych do ochrony naszych danych i pieniędzy pozwala nam sprawniej unikać pułapek zastawianych przez cyberprzestępców.”

W sobotę zwiedziliśmy Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie. Mieliśmy okazję oglądnąć unikalne eksponaty związane z przesyłaniem informacji (telegraficzne, telefoniczne, radiowe), z których korzystało między innymi wojsko, wywiad czy Solidarność podczas stanu wojennego. Te właśnie urządzenia niejednokrotnie zmieniały bieg historii.

Mogliśmy zaszyfrować tekst ROT13, porozumiewać się głosowo przy pomocy światła fototelefonem czyli urządzeniem Kichtsprechgerat 80/80 wykorzystywanym przez Niemców podczas II wojny światowej, czy skorzystać z systemu binarnego.

Niezwykle ciekawy i pouczający dzień zwłaszcza, że temat bezpieczeństwa informacji jest naszą pasją.

wycieczka

Rozpoczęcie sezonu rowerowego razem z #jedynatakaszkola :)

W środę, 10 kwietnia, wybraliśmy się wraz z I Liceum w Nowej Sarzynie, na wycieczkę rowerową do Julina. Chcieliśmy trochę potrenować wcześniej, więc we wtorek odkurzyliśmy i nasmarowaliśmy nasz tandem i przejechaliśmy się około 10 km.

We wtorek pogoda była super, ale w środę jak na złość się pogorszyło. Temperatura w granicach 9 stopni i porywisty wiatr. Humor młodzieży jednak rekompensował złą pogodę i wspólnie wyruszaliśmy na wycieczkę do Julina, a potem na grilla do miejscowości Wydrze.

Kierownikiem wycieczki był dyrektor L.O. Pan Andrzej Kusiak, który w przerwach opowiadał ciekawe historie.

Pokonaliśmy w sumie 40 km. Po zimowej przerwie to całkiem sporo i czujemy zmęczenie i ból nóg. Niemniej jednak jesteśmy zmotywowani do tego, aby co najmniej raz w tygodniu przejechać 20 km.

Jazda tandemem jest przyjemna chociaż trudna. Duży wysiłek trzeba włożyć w kierowanie i utrzymanie równowagi. W naszym przypadku potrzebna jest praca zespołowa, więc informujemy się gdy trzeba coś poprawić, zmienić przerzutkę, czy ominąć przeszkodę.

Dzień uważamy za udany :) Jutro ze studentami w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie programujemy w Pythonie :)

natalia

Moja Mistrzyni Europy

Po miesiącu mogę już na chłodno ocenić walkę Natalii w finale Mistrzostw Europy Karate Kyokushin w Łańcucie.

Już wcześniej wiedziałem, z kim będzie walczyć. Białorusinka była naprawdę dobrą i wymagającą zawodniczką. Ekaterina Yushkevich – mistrzyni Ukrainy, Rosji, Japonii i wicemistrzyni świata z 2016 roku. Wyższa wzrostem i stopniem, bardziej doświadczona i wysportowana.

Jak to przed walką bywa, za dużo z córką o tym nie rozmawiałem. Mój stres jej się udziela i może popełniać błędy. Byłem jednak przekonany, że jest jak Pudzian, który tanio skóry nie sprzeda.

W związku z tym, że nagrywałem, mogłem być blisko maty i widziałem wszystko w miarę dokładnie. Marcin nagrywał walkę z drugiej kamery. W kolejnym dniu oglądaliśmy wszystko z trzech kamer, bo była jeszcze zarejestrowana transmisja live.

Pierwszy kontakt:

Walka była bardzo wyrównana i bez punktów, ale z upomnieniami.

Pierwsze 2 minuty walki. Było naprawdę ciężko. Ekaterina stosowała swoje standardowe przewrotki, próbując zaskoczyć Natalię – bezskutecznie. Próbowała jeszcze kilka razy, w końcu – chyba zauważyła, że to nie zadziała. Standardowa wymiana ciosów i kopnięć. Natalia stoi stabilnie i nie cofa się. Po dwóch minutach intensywnej walki trzech sędziów wskazało na remis, jeden na wygraną Białorusinki. Remis.

Dogrywka.

Natalia – widać, że się rozkręciła, łapała tempo i zadawała skuteczne ciosy, które osłabiały Białorusinkę. Po minucie wyraźnie przystąpiła do ataku. Wymiana ciosów i Białorusinka wykonuje faul na Natalii. Została uderzona w krtań, a takie uderzenie jest niedozwolone. Ekaterina dostała upomnienie tzw. “chui ichi” bez utraty punktu i skończyła się dogrywka.
Sytuacja się trochę zmieniła. Jeden sędzia wskazał na wygraną Nati, trzech sędziów na remis.

Remis.

O wygranej miała zadecydować waga zawodniczki. Ta, która ważyłaby o 3 kg więcej – przegrywa walkę.
Waga jednak nie wskazała zwycięzcy.

Dogrywka.

Kolejne 2 minuty. Nati twardo ruszyła do ataku. Wiedziałem, że ma kondycję i jest uparta. Wiedziałem, że im więcej walk, tym staje się silniejsza i wiara w wygraną dodaje jej dodatkowej energii, ale mój zawał był całkiem blisko. Białorusinka chciała wygrać za wszelką cenę, zrobiła kilka przewrotek, co mogło być już uznane za unikanie walki. Natalia była konsekwentna, robiła ciągle to samo. Uderzenia i kopnięcia na tyle skuteczne, że musiało to osłabić przeciwniczkę. Kolejny faul na Natalii. Uderzenie w szyję. Białorusinka dostała kolejne upomnienie, bez utraty punktu. Walka była wyrównana. Pod koniec Ekaterina przyspieszyła, ale nieskutecznie.

Czekaliśmy na werdykt sędziów.

Trzech wskazało na Natalię, jeden na Ekaterinę. Sędzia główny ogłosił wygraną Natalii!

Mamy Mistrzostwo Europy!

W konkurencji Kata w finale Nati przegrała z Rumunką Andreeą Sirghe. Oprócz medali, Natalia otrzymała puchar dla najlepszej zawodniczki z Miasta i Gminy Nowa Sarzyna od posła na sejm Jerzego Paula i puchar – specjalne wyróżnienie za waleczność – „Young Lioness” (Młoda Lwica).

Cieszyłem się jak dziecko. Ta wygrana, to doskonałe podsumowanie kariery w kategorii Juniorek. Natalia za kilka dni skończy 18 lat i zostanie seniorką. Jestem przekonany, że jeszcze dostarczy nam wiele wrażeń i nie raz stanie na podium. Chciałbym z tego miejsca podziękować serdecznie sensei Darkowi, Bacy, Ogarowi, Szalkowi i Izie za cenne wskazówki i pomoc na treningach.

Podium. Widziałem ją wiele razy na pierwszym, drugim, czy trzecim miejscu. Pierwszy raz jednak usłyszałem Hymn Polski zagrany tylko dla niej. Bardzo się wzruszyłem. Dzięki, córeczko, zasłużyłaś sobie na to mistrzostwo.

Na walkę finałową przyjechała babcia z mamą, na miejscu osobiście pogratulował Natalii radny z Nowej Sarzyny Robert Sądej.