Snowdon

Wspomnienia roku 2018

Najmilsze wydarzenia dla mnie w kończącym się roku są związane z rodziną. Weekend, który najmocniej utkwił mi w pamięci, to wyjazd w Bieszczady i wyjście Marcina na jeden ze szczytów połoniny Wetlińskiej – Smerek. Dzień w którym Marcin pokazał swój charakter, swój upór w dążeniu do celu i pokonał własne słabości. Był to też pierwszy wypad z synem pod namiot w góry. Niesamowite przeżycie, zwłaszcza z wujkiem, który mieszkał w dzieciństwie w Cisnej i snuł opowieści o górach i góralach.

Drugie dla mnie ważne wydarzenie, to sukces Natalii na turniejach. Niewątpliwie był to jej rok. Zdobycie Mistrzostwa Europy, Pucharu Europy i Mistrzostwa Polski w jednym roku, to coś niespotykanego. Codzienne treningi jednak muszą owocować. Ciągła jej nieobecność zaczyna być jednak dla mnie przytłaczająca.

Trzecim wydarzeniem, którego nie zapomnę był wyjazd do rodziny w Anglii i wycieczka do Walii na najwyższą górę Snowdon…

To był nasz drugi wyjazd do Agnieszki i Oskara. Za pierwszym razem z Marcinem zwiedziliśmy Coventry i Londyn, a za drugim razem byliśmy z Elą i główną atrakcją była Walia. Naprawdę niewiele można zobaczyć w jeden dzień, ale tym co zobaczyłem, byłem zachwycony. Pojechaliśmy specjalną trasą, gdzie było mnóstwo pasących się owiec na pięknych górzystych wrzosowiskach. Wyjazd specjalnym pociągiem na górę Snowdon też był atrakcyjny. Z przyjemnością słuchałem opowieści Oskara o zwyczajach Anglików. W drodze powrotnej pojechaliśmy do pubu na walijskie jedzenie i piwo, tzn “Ale”.
Nie pamiętam nazwy tego piwa ale smakowało mi wybitnie. Mało nasycone dwutlenkiem węgla, mętne, ale chłodne i bardzo smaczne.

Niewiele podróżowałem w swoim życiu, ale mogę stwierdzić, że najbardziej ciekawi mnie w obcych krajach, jak się żyje w małych miastach i na wsiach. Interesują mnie zwyczaje mieszkańców, ich kultura, historia miejscowości i oczywiście jedzenie. Dlatego zawsze staram się jeść regionalne potrawy. Jeśli mógłbym wybrać gdzie pojechać, czy Nowego Yorku, Wiednia lub Rzymu, to z pewnością wybrałbym małe miejscowości w Szkocji, Irlandii lub Walii. W Słowenii zachwyciły mnie góry i ciasne uliczki małych miejscowości, takich jak np. Tolmin.

Korzystając z okazji, chciałbym swoim przyjaciołom, znajomym i wszystkim odwiedzającym moją stronę, życzyć w Nowym Roku 2019, wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, pomyślności i słusznych wyborów.


PS. informuję, że kilka tygodni temu, zawiesiłem na pewien czas swoje konto i stronę na Facebooku. Za bardzo mnie rozpraszał, a chcę skupić się na kilku ważnych dla mnie projektach. Kontakt ze mną nie jest jednak w żaden sposób dla zainteresowanych utrudniony.

Srebro na Białorusi i brąz w Jaśle

grodno22 kwietnia 2016 r. w Grodnie odbyły się Otwarte Mistrzostwa Białorusi. W zawodach uczestniczyło ponad 200 zawodników i zawodniczek z 5 krajów: Białorusi, Ukrainy, Rosji, Mołdawii i Polski. Polskę reprezentowały między innymi zawodniczki z Leżajskiego Klubu Kyokushin Karate tj. Iza, Julka i Natalia.To był debiut Natalii w kategorii „junior” za granicą. Nati trafiła na zawodniczkę z wyższym stopniem, większą wzrostem i wagą, ale znakomicie sobie poradziła.

Na początku upadek po ataku Białorusinki, ale później Natalia pokazała, co potrafi i czego nauczył ją sensei Darek. Wygrała w pięknym stylu. Trzech sędziów zadecydowało o wygranej Nati, a tylko jeden wskazał na remis. Walka nagrana została smartfonem i można ją obejrzeć tu:

W dniu 9 kwietnia 2016r. w Jaśle odbyły się XVIII Mistrzostwa Podkarpacia Karate Kyokushin Dzieci i Młodzieży. Debiut w juniorkach na Podkarpaciu i znowu podium. Tym razem po zaciętej walce, kilku dogrywkach i wadze, sędziowie przyznali zwycięstwo Natalii. Dużo emocji i zasłużone trzecie miejsce.

Natalia otrzymała powołanie do reprezentowania klubu na Mistrzostwach Europy w Bułgarii. Trzymajcie kciuki 21 maja.