Debiut Natalii w juniorkach

Wczoraj odbyły się w Leżajsku Mistrzostwa Makroregionu i Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików w Kyokushin Karate. Zawody pod auspicjami Polskiego Związku Karate zostały rozegrane wg przepisów i regulaminu PZK. Regulaminu, kórego zasady nie są dla Natalii wygodne. Zdecydowanie woli turnieje IKO, gdzie przepisy są mniej restrykcyjne. W IKO można np walczyć bez hogo, tzn ochraniacza tułowia i wykonywać kopnięcia tzw mae geri na strefę jodan, czyli na głowę.
Od 2016 roku Natalia z kategorii młodziczek, walczy już w kategorii juniorek, a co za tym idzie z bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Przejście do wyższej kategorii przeważnie związane jest ze stresem i niepewnością, ale byliśmy dobrej myśli.

Pierwsza walka była dosyć łatwa, chociaż niezbyt widowiskowa. Zwyciężyła Natalia, bo po prostu miała lepszą kondycję od swojej rywalki i ją zdominowała na macie. W drugiej walce podobnie, chociaż trzech sędziów orzekło remis a jeden wskazał na Natalię. Sędzia główny zdecydował o dwuminutowej dogrywce, po której znowu zwyciężyła Nati. Już byliśmy pewni, że mamy miejsce na podium. Wygrana trzecia walka to pewne srebro. Niestety, mała nieuwaga uniemożliwiła lepszy wynik. Przeciwniczka zdobyła waza-ari przez kopnięcie w głowę, miała pół punktu przewagi i chociaż walka była wyrównana, wygrała.

Natalia otrzymała dyplom, puchar i brązowy medal. Jak na debiut to spory sukces. W kumite startowało 16 zawodniczek. Codzienne treningi przynoszą efekty.

Patronat nad imprezą objęli: Ambasada Japonii w Polsce, Wojewoda Podkarpacki, Marszałek Województwa Podkarpackiego. Podczas zawodów zostały rozegrane konkurencje kumite i kata wśród młodzieży w kategorii lat 14-15 oraz juniorów 16-17 lat, a także seniorów powyżej lat 18 i kategorii masters +35 lat.

Za tydzień kolejne zawody.

Spektakularny wynik Natalii w Międzynarodowym Turnieju Karate

nati
Foto: Marcin Kondeusz

Natalia wzięła udział w Międzynarodowym Turnieju Karate “IKO Tataria CUP 2015”, który odbył się 13 czerwca w hali MOSiR w Nowej Sarzynie.

Nie liczyliśmy specjalnie na jakieś dobre wyniki, ponieważ przed zawodami Nati rozchorowała się i opuściła kilka ważnych treningów.

W konkurencji KATA startowało osiem zawodniczek. Natalia zakwalifikowała się do drugiej tury i uplasowała się na III pozycji. Podium jest! Uważam to za ogromy sukces, ponieważ w tej konkurencji wygrywa z zawodniczkami, które zdobywały puchary wtedy, kiedy Nati nie wiedziała co to jest Karate. W KATA, technika jest najistotniejsza.

KUMITE, czyli walki. Ta konkurencja wymaga nie tylko dobrej techniki, ale też szybkości, koncentracji, odwagi i doświadczenia. W pierwszej walce Nati pokonała wicemistrzynię Makroregionu Południowego, posiadającą zielony pas w karate. Pas, który Natalia w najlepszym wypadku może zdobyć za trzy lata. Spory sukces jak na zawodniczkę z tak niewielkim doświadczeniem.
Cieszyliśmy się z wygranej, ale pozostała walka finałowa z zawodniczką z Przeworska, zwyciężczynią Makroregionu Południowego, kilkanaście kg cięższą od Natalii i o niebo bardziej doświadczoną. Warto podkreślić, że bardzo sympatyczną.

Na dzień dobry Natalia dostała porządne trafienie w głowę, po którym obserwatorzy nie mieli złudzeń, kto jest faworytem tej walki. Nie minęła minuta, a Natalia odwzajemniła uderzenie, trafiła w podobny sposób i wyrównała przewagę punktową.
Sędzia uznał, że jest remis i ogłosił dogrywkę, która miała rozstrzygnąć, kto jest zwycięzcą.

W dogrywce Natalia zdobyła prowadzenie, trafiając przeciwniczkę w głowę, aby po kilku sekundach znowu je stracić. Teraz wszyscy czekali, która zawodniczka zdobędzie waza-ari czyli pół pkt. i wygra walkę. Nagle trafienie i Natalia ma już cały punkt tzw Ippon.

Po tym trafieniu już było wiadomo, że Natalia wygrała, jednak do mnie dotarło to kilkanaście sekund później, przy ogłaszaniu wyniku przez sędziów. Stałem jak wryty i nie wiedziałem, jak to się stało. Gdy to do mnie dotarło, to padłem na kolana z wrażenia :)

Pokonanie dwóch czołowych zawodniczek naszego regionu to naprawdę spory wyczyn i powód do dumy. Treningi Natalii cztery razy w tygodniu przynoszą efekty.

Korzystając z  okazji chcemy podziękować sensei Dariuszowi Burdzie, sensei Arturowi Wziątce, sensei Pawłowi Szalewiczowi i sensei Adamowi Tokarzowi jak również senpai Izie Dec i senpai Adamowi Fleszarowi za trenowanie Natalii, udzielanie cennych wskazówek i za wspieranie przed walkami. Wielkie OSU!