sroka

Zadanie: “Zniszczyć Srokę!”

Odkąd zacząłem się interesować sprawami samorządowymi, a już prawie 20 lat jestem na bieżąco w tym, co się dzieje w samorządzie, pragnieniem moim było, aby każdy mieszkaniec uprawniony do głosowania świadomie i odpowiedzialnie głosował.

Nie głosował na tego, co ja głosuję, ale głosował zgodnie ze swoim sumieniem i nabytą wiedzą. Żeby nie sugerował się ulotkami, plakatami, czy tym, kogo poleca proboszcz w danej parafii, ale był wnikliwie zainteresowany sprawami samorządowymi.

To tylko dzięki portalowi sarzyna.info (przedtem sarzyna.com) mieszkańcy, którzy nie mieli kablówki mogli oglądać sesję Rady Miasta. Osobiście odbierałem nagrania od Lokaltelu i na wynajętych serwerach umieszczałem video z sesji i publikowałem na portalu. Żeby móc to zrobić, trzeba było pokonać wiele przeszkód, zarówno za rządów Jana Kidy jak i Roberta Gnatka, którzy nie byli chętni na publikację, ale jakoś się udawało.

Od kilku lat nie ma takiego problemu. Lokaltel udostępnia nagrania na YouTube, a obecnie sesje są transmitowane na żywo. Dużo sesji komentowaliśmy na lokalnym forum.sarzyna.info, wtedy jeszcze nie było mody na Facebooka jak obecnie. Komentarze dotyczyły jednak bardziej uchwał i czasami wypowiedzi osób, które mówiły od rzeczy.

Już wtedy na sesjach było mało dyskusji, radni głównie głosowali, a tylko w sprawach różnych ktoś chciał o czymś porozmawiać. Trochę inne miałem oczekiwania, odkąd pamiętam. Liczyłem, że na sesji Rady Miejskiej będzie burza mózgów, gdzie poszczególni radni przedstawią różne propozycje i będą przekonywać pozostałych do swoich racji. Niestety nigdy do tego nie doszło.

Ale do rzeczy. V Sesja Rady Powiatu.

To co obecnie serwuje Przewodniczący Rady Powiatu pan Adam Wylaź, to takie jakby zdziczenie obyczajów. Nie dopuszcza radnych do głosu, mówi, w jakich tematach mogą się wypowiadać, a w jakich nie mogą, traktuje Radę Powiatu (ludzi nieraz dużo od siebie starszych) jak dzieciaki w gimnazjum. Dobrze, że jeszcze nie wystawia im ocen albo uwagi w dzienniczku. Na uwagi, co do takiego postępowania, odbiera radnym głos i pokrzykuje. (…)

Żenujące jest oglądanie takiej sesji, a branie w tym udziału musi być dla niektórych radnych bardzo upokarzające. Jeszcze nie spotkałem się z taką impertynencją i brakiem kultury. Konsekwentnie od drugiej sesji jest realizowany plan by zdyskredytować Grzegorza Srokę, zarówno na sesji jak i w Internecie.

Na sesji widoczne jest również wyzłośliwianie się w stosunku do radnych, którzy próbują zmienić taki stan rzeczy lub wypowiedzieć się niekoniecznie po myśli przewodniczącego. Przykro na to patrzeć i tego słuchać. Pan Wylaź chyba bierze wzorce od marszałka Kuchcińskiego.

Co do sytuacji i podziałów, jakie w Radzie Powiatu występują, napomknąłem już 5 stycznia. W rozmowie ze znajomymi jednak jest poruszany ten temat i zostałem zapytany, na którego kandydata na starostę ja bym oddał głos.

Dla mnie jest to sprawa oczywista. Oddałbym głos na panią Pinderską, bo w przeciwieństwie do wybranego Starosty potrafi się wysłowić, ma spore doświadczenie, no i jest z Nowej Sarzyny. To, że reprezentuje opcję, której jestem przeciwnikiem, nie ma tu żadnego znaczenia. Znaczenie ma Nowa Sarzyna i jej mieszkańcy. Wszelkie uprzedzenia nie powinny mieć miejsca w takim głosowaniu. Podobnie przy głosowaniu na przeznaczenie funduszy na drogę powiatową, którą zaproponował pan Madej, również zagłosowałbym za. Nie do pomyślenia byłoby, żebym zagłosował przeciw, lub co gorsze – wstrzymał się od głosu jak radna Halina Pyszowska.

Na sesji został odczytany donos, a w zasadzie paszkwil, napisany przez człowieka, o którym wspominać nie chcę. Napiszę tylko, że ukaranego wyrokiem sądu właśnie za pomówienia. Paszkwil był wymierzony w radnego Srokę właśnie za to, że zadaje pytania i jest aktywny na sesjach. Pismo wpłynęło 11 stycznia i Radni Powiatowi mogli się zapoznać z nim na komisjach, ale Przewodniczący Wylaź chciał zrobić show na sesji i odczytać je ku uciesze swoich zwolenników.

Spotkało się to ze zdecydowaną reakcją części radnych, a w tym radnych z Nowej Sarzyny. Radny Adam Madej, radna Danuta Pinderska i radna Agata Kurlej skrytykowali przewodniczącego za takie metody, a wg mojej oceny – to są metody zwalczania przeciwników politycznych zbliżone do tych z SB. Wszystko zostało dobrze wyreżyserowane przez przewodniczącego Wylazia a oburzenie radnych przyjął nawet z satysfakcją.

Tylko radna Halina Pyszowska nie odezwała się ani słowem, ale z pewnością duchem była z radnym Grzegorzem Sroką, bo przecież wspólnie działali w Nowej Sarzynie, znają się, byli współorganizatorami Biegu Niepodległości, współpracowali jako radni i na pewno z tym świństwem wobec radnego Grzegorza Sroki pani Halina nie ma nic wspólnego, a to że paszkwil napisał mąż zaufania jej komitetu, to może być tylko czysty przypadek…

Jak już napisałem na swoim profilu – PiS to nie moja bajka, ale jak ktoś postępuje uczciwie i zgodnie z moim przekonaniem, to zawsze będę o kimś pisał dobrze. W tym przypadku postępowanie pana Madeja i pani Pinderskiej było zgodne z wartościami, które są mi bliskie.

Radny Józef Stasiowski zaapelował do przewodniczącego o trochę ludzkości, że trzeba być człowiekiem, bo przewodniczący postąpił zbyt pochopnie i za szybko, ale pan Wylaź nie wziął tego do siebie.

Streszczał sesji nie będę – jest ona dostępna, pozwolę sobie wznieść tylko kilka uwag:

  • Jeżeli radny Grzegorz Sroka wnosi przed głosowaniem postulat, aby kamery były skierowane na tablice, aby ci, co oglądają przez internet sesję, mogli zobaczyć, jak poszczególni radni głosują, to jest to wniosek formalny i powinien być rozpatrzony od razu. Odpowiedź przewodniczącego Wylazia, żeby wniosek złożyć w “wolnych wnioskach” jest nielogiczna, ponieważ wolne wnioski były po głosowaniach.
  • Jeżeli przewodniczący Wylaź mówił prawdę i każde pismo do Rady Powiatu będzie odczytywał na sesji, to można łatwo sprawdzić, ponieważ osobiście będę pisał przed każdą sesją listy do Rady Powiatu.
  • Jeżeli paszkwil dotarł 11 stycznia, to było dokładnie 3 tygodnie na zaznajomienie Rady z pismem, więc to była tylko zła wola Przewodniczącego Wylazia.
  • Jeżeli naprawdę karatecy to ludzie honoru, to niestety są wyjątki.
  • Jeśli dobrze się przyjrzeć temu paszkwilowi, to w głównej mierze oskarżani są policjanci, można było wykorzystać obecność Komendanta Policji do wyjaśnienia sprawy.
  • Niestety ale prawnik, który jest obecny podczas sesji podobnie jak przewodniczący nie ma pojęcia o RODO i mówię to jako Inspektor Ochrony Danych. Proponuję kilka szkoleń.
  • Co do opinii prawa w przedmiocie zasad i trybu składnia interpelacji, które dostał każdy radny a przewodniczący odczytał w sprawie wolnych wniosków: W tym punkcie radny może złożyć interpelacje, lub zapytanie do Przewodniczącego Rady Panie Wylaź. Proszę zrozumieć co tam jest napisane. “Lub zapytanie do Przewodniczącego Rady”. Dobrze jest rozumieć, to co się czyta. Kluczem jest wyraz “Lub”.

Podsumowując, mam nadzieje i oczekuję, że radny Grzegorz Sroka będzie bronił swoich praw w sądzie, ale jestem też pewien, że on nigdy wobec swoich przeciwników nie postąpiłby w ten sposób. Odżegnuje się od takich metod, tak samo jak ja odżegnuję się od ludzi, którzy takimi metodami się posługują.

Teraz sesja Rady Miejskiej

Może w punktach:

  • Czas dojazdu Straży Pożarnej od powiadomienia do palącego się domu wyniósł 2 minuty i jeszcze ma ktoś jakieś pretensje? Bez przesady. Ale jeśli już w tym temacie to radny Pinderski nie musi sobie kampanii robić na każdej sesji. :)
  • Jeżeli chodzi o finansowanie klubów sportowych, to jest to sprawa klubów sportowych, a nie radnych. Gmina może tylko kontrolować rozliczenie klubu z pieniędzy, które przekazała . Wszelkie składki i opłaty to sprawa regulaminu klubu i jego zarządu. Koniec kropka. Wypowiedz Pawła Szczepańskiego była o tyle śmieszna, że powiedział: „Rodziców nie zmuszamy do opłat, ale opłata musi być.” Wynika z tego więc, że jest nieobowiązkowa, ale jest obowiązkowa. Jak na pierwsze wystąpienie, to totalna wtopa, zwłaszcza że nie musiał odpowiadać na to pytanie.
  • Gdyby ktoś z rządzących przypadkiem przeczytał to, co w tej chwili napiszę, to bardzo proszę o dokładne zrozumienie:

Proszę, nie traktujcie mieszkańców w ten sposób i nie róbcie tanich ustawek, takich jak mająca miejsce przy zapytaniu radnego Wiatra o drogę powiatową. Przecież to jest widoczne, a aktorzenie nie jest mocną stroną tego młodego człowieka.

Zapytanie o drogę powiatową ul. 1 maja w związku z zalegająca wodą, miało tylko dać sposobność wypowiedzi wiceburmistrza Madeja i skomentowanie tego, co się stało na Sesji Rady Powiatu. Wg mojej oceny to była ustawka.

Oczywiście również jak pan Madej krytykuję Zarząd Powiatu jak i głosowanie pani Pyszowskiej i Pana Czenczka i trzeba o tym głośno mówić, ale można to było zacząć normalnie. :) Przynajmniej ja się na to nie nabrałem.

Pozostałe tematy to raczej takie, które wymyślają trolle internetowe, a radni łykają ich teksty jak młode pelikany.

Przykład flagi, która nie została opuszczona w dniu żałoby narodowej. Jeśli chce się komuś dokopać, a robią to doskonale internauci, to wymyślają tematy, które nie muszą być tematem na sesji. Sugerowanie złej woli burmistrza, z powodu nieopuszczenia flagi było niepotrzebne. Załatwiłbym to w ten sposób, że zapytałbym o to przed sesją, a podczas sesji zgłosiłbym wniosek o opracowanie procedury flagowej tak, aby w razie potrzeby można było opuszczać flagi lub zakładać inne. Pomysł radnego Sądeja, żeby flagi były cały rok, wydaje się być w porządku.

Drugie pytanie, które jest śmieszne to:  Na jakich zasadach jest wynajmowany lokal w UMiG przez posła Paula? Temat wymyślony przez kolejnego trolla, który można było załatwić poza sesją, no ale lepiej zrobić coś pod publikę prawda?

Postulat o zrobienie harmonogramu zebrań sołeckich i osiedlowych ma sens. Lepiej jak każdy wie wcześniej, kiedy są zebrania, chociaż co do informowania nie jest źle, są na tablicach, słupach, w internecie, w kablówce, sam umieszczam na sarzyna.info informacje. Natomiast co do wypowiedzi pana burmistrza, system SMS nie funkcjonuje, nie pamiętam kiedy ostatnio dostałem powiadomienie.

Przed napisaniem tego tekstu skonsultowałem się z radną Agatą Kusy, którą popieram i na którą głosowałem w wyborach na burmistrza. Nie zawiodła mojego zaufania i wciąż ma moje pełne poparcie. Stanowczo odcięła się od wpisów i metod działania pewnego pana, który był “mężem zaufania” w jej komitecie, a obecnie poprzez swoje wpisy notorycznie pomawia ludzi w Internecie i pisze donosy na innych radnych. To mi wystarczyło i o tym chcę Państwa poinformować.

Oczekuję jeszcze tego od radnej Haliny Pyszowskiej, muszę wiedzieć, czy ona akceptuje te haniebne metody, którymi posługuje się jej kolega, czy jest po stronie ludzi, którzy wierzą w rzeczową dyskusję bez dyskredytowania innych osób, nawet swoich przeciwników. Każdy stoi przed jakimś wyborem.

sesjapowiatu

Odbieram Panu głos!

Właśnie skończyła się III sesja Rady Powiatu Leżajskiego. Jestem zażenowany zachowaniem Przewodniczącego Rady Powiatu, który w sposób niegrzeczny odbierał głos w sprawach różnych radnemu z Nowej Sarzyny. Podczas gdy radny Grzegorz Sroka chciał zadać pytanie, zostawał natychmiast mu odbierany głos.

“Odbieram panu głos”,  “Ja panu przerwę”,  “Nie proszę pana”,  “Głos będzie panu od razu odebrany” “Panie Grzegorzu przerywam”, “Szanowni radni więcej nie pozwolę mówić..”, “Więcej nie pozwolę w ten sposób panu zabierać głosu”.

Zdezorientowany całą sytuacją był również radny Marek Kogut, który zadawał pytania na komisji, odpowiedź miał uzyskać na sesji, a na sesji zabraniają zadawania pytań. O sprecyzowanie wolnych wniosków i spraw różnych zapytała również radna pani Danuta Pinderska, bo sama nie wiedziała jakie sprawy można poruszać podczas sesji.  Generalnie radni na sesji Rady Powiatu nie mogli zabrać głosu w żadnej sprawie, ani uzyskać odpowiedzi. Bystrością umysłu, wykazał się radny pan Franciszek Krajewski, który zaproponował wykreślenie punktu “Wolne wnioski i sprawy różne” z porządku obrad, skoro radni nie mogą zadawać pytań.

Przewodniczący Rady Powiatu zasłaniał się cały czas ustawą ale powiem szczerze, że zapachniało mi tu wczesną komuną i zacząłem się obawiać czy radnego Grzegorza Sroki nie wyprowadzą w kajdankach i nie wywiozą czarną wołgą do lasu. Bo jeśli ktoś chce zadać pytanie, to przecież może zacząć od wyjaśnienia pewnych kwestii żeby uniknąć nieporozumienia.

Kuriozalne przy tym było ostanie pytanie Przewodniczącego Wylazia “W sprawach różnych? – nie ma” W związku z tym zamykam… Przecież radni cały czas chcieli zabierać głos w sprawach różnych.

Moja ocena sytuacji:

  1. Po pierwsze: Przewodniczący Rady Powiatu zabrania radnym zadawania pytań i odbiera im głos. Jest to niedopuszczalne. Pytanie może zadać każdy i każde, najwyżej można odpowiedzieć, że jest bezzasadne, nie ma związku z pracą Rady ani z Powiatem i nie musi być na nie udzielona odpowiedź.
  2. Po drugie: Pierwszy raz spotkałem się z aż takim brakiem kultury w stosunku do radnych.
  3. Po trzecie: Przykro mi, że radna z Nowej Sarzyny pani Halina Pyszowska nie zabrała głosu i nie stanęła po stronie wolności słowa.

O mojej antypatii do polityków PiS chyba nie muszę nikogo zapewniać. W tym jednak przypadku popieram ich działania i interwencję, mając wciąż w głowie sentencję Evelyn Beatrice:

“Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił twego prawa do ich głoszenia…”

O czym nie mają prawa wiedzieć mieszkańcy Nowej Sarzyny?

ciszaW dniu 16 stycznia 2016 roku na na profilu społecznościowym Facebook, radny Grzegorz Sroka zamieścił pismo, jakie otrzymała Rada Miasta i Gminy w Nowej Sarzynie. Pismo dotyczy sprzeciwu Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu w Nowej Sarzynie, w sprawie budowy budynku handlowego na działce o nr ewid. 714/67.
Z treścią tego pisma można już się zapoznać w Sarzyńskim Serwisie Informacyjnym.

Po przeczytaniu tego pisma uznałem, że sprawa jest tak absurdalna, że nie warto się nią interesować, ani podejmować w tym temacie dyskusji. Argumenty same w sobie są śmieszne i nikt nie powinien poważnie brać pod uwagę tego, co tam jest napisane. Podsumowując, odpuściłem temat uznając go za mało ciekawy i mało istotny.

Burza jaka rozpętała się po publikacji tego pisma skłoniła mnie do tego, żeby poinformować mieszkańców naszej gminy o co w tym wszystkim chodzi.

Otóż Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu nie podoba się zamiar budowy budynku handlowego. Argumentuje to tym, że mieszkańców jest coraz mniej, a co za tym idzie brak chętnych na zakupy. Istnieje obawa, że powstanie nowych obiektów handlowych przyczyni się do spadku zatrudnienia między innymi w Spółdzielni.

Tu zatrzymam się na moment i idąc tym tokiem myślenia apeluję do właścicieli obiektów gastronomicznych, aby wyrazili sprzeciw jeśliby ktoś chciał otworzyć jeszcze jedną kawiarnię. Właściciele kwiaciarni niech wyrażą sprzeciw, gdy ktoś będzie budował kolejny sklep z kwiatami, a mechanicy samochodowi niech zaapelują do władz samorządowych, aby nie pozwolili nikomu już więcej wybudować kolejnego warsztatu samochodowego.

face

Nie to jednak mnie przeraża.

Otóż po opublikowaniu tego pisma przez radnego Grzegorza Srokę, Przewodniczący Rady Miejskiej pan Kurlej, dostał kolejne pismo od spółdzielni z zarzutem naruszenia tajemnicy korespondencji, powołując się ma art. 23 Kodeksu Cywilnego i art. 49 Konstytucji RP. Zwrócono się również o usunięcie pisma z portalu Facebook i przeproszenia Zarządu Spółdzielni, za niestosowne wypowiedzi radnego Sroki.
Od siebie dodam, że żadnych niestosownych wypowiedzi tam nie zauważyłem.

Co na to pan przewodniczący Kurlej ?

Nie jestem sympatykiem pana Kurleja, ale tu zachował się profesjonalnie. Odpowiedział w stosownym piśmie między innymi, że:

obowiązuje zasada jawności działalności organów jednostek samorządu terytorialnego, a Rada Miejska w Nowej Sarzynie jest organem uchwałodawczym jednostki samorządu terytorialnego, jaką jest Miasto i Gmina Nowa Sarzyna, stąd dostęp do dokumentów do niej kierowanych i wytwarzanych przez nią ma nieograniczony dostęp każdy, kto sobie życzy“.

No lepiej bym tego nie ujął. Brawo!

Dodam tylko od siebie. To mieszkańcy wybrali radnych, którzy ich reprezentują. Uważam, że obowiązkiem każdego radnego jest informowanie mieszkańców o sprawach dotyczących ich samych i Nowej Sarzyny.

Sam zawsze dążyłem do tego, aby w naszej gminie była przejrzystość i jawność życia publicznego. Będę publikował każdy dokument który mi wpadnie w ręce, bo uważam, że mieszkańcy Nowej Sarzyny mają prawo wiedzieć o wszystkim co ich dotyczy. Jeżeli ktoś mi to będzie uniemożliwiał, zainteresuję sprawą media regionalne.