Le Moor

lomorJakieś może cztery lata temu, wracając z Marcinem i Nati samochodem z Rzeszowa po zaśnieżonej drodze, słuchaliśmy, jak zwykle, dobrej muzyki. Oczywiście nie obyło się bez sporu, co w odtwarzaczu ma grać. Zrezygnowany włączyłem radio. Przeleciałem po kanałach radiowych i zatrzymałem się na fajnym brzmieniu. Dobra muza, chociaż zupełnie inna od tego, co słuchaliśmy do tej pory. Spojrzeliśmy z Nati na siebie, znacząco kiwając głową. W radio był koncert zupełnie nieznanego nam zespołu. Jedna piosenka, potem druga, trzecia.
Jakiś tekst o księdzu, dosyć odważny. Potem o strzelaniu i jeszcze coś zupełnie odmiennego. Gdy dotarliśmy do domu, Natalia dostała zadanie odnalezienia nazwy tego dosyć rytmicznego zespołu, który grał muzykę ciężką do sklasyfikowania.

Okazało się, że to kolbuszowski zespół “Le Moor” koncertował w Radio Rzeszów i była transmisja na żywo. Aż dziwne, że nic o nich nie słyszeliśmy. Jakoś się o tym zapomniało, dopiero gdy pojechaliśmy do Kolbuszowej specjalnie na zespół Kabanos, zobaczyliśmy i usłyszeliśmy Le Moor na żywo. Od razu obudzały się wspomnienia i od tamtej pory częściej w naszych odtwarzaczach mogliśmy usłyszeć znajome dźwięki. :)

15 listopada 2015 odbył się Turniej Karate Kyokushin w Ropczycach. Nati wtedy zdobywała medal za medalem. Z turnieju przywiozła dwa złote puchary. Wynagrodziliśmy sobie to w drodze powrotnej koncertem w Rzeszowie w klubie “Pod Palmą”. Byliśmy oczywiście posłuchać Le Moor i Kabanosa. Dwie fajne kapele w jeden dzień i to po sukcesie na turnieju to był po prostu rarytas.

Żałowałem, że nie było z nami Marcina, ale wiedziałem, że mu to wynagrodzę. 19 maja 2016 roku Natalia niestety na Mistrzostwach Europy w Bułgarii, ale my z Marcinem na Kulturaliach, a tam i Le Moor i Lao Che i Luxtorpeda. Zmarzliśmy jak cholera, aż Krzyżyk nam herbatę ciepłą przyniósł. :)
Marcin juz łapał muzykę Le Moor i jak się prezentuje zespół na scenie. Muzyka przyjemna, teksty ok i ta sekcja dęta. :)
Już na Spinacz do Kolbuszowej pojechaliśmy całą rodziną. Był nawet kolega Grześ ze swoim synem. Mówię do niego:
– Grześ, zobacz, teraz zagra super zespół, spodoba Ci się.
– Noo, niezłe – odpowiedział z uznaniem, a jego zdanie jest istotne.

Grześ też jest muzykiem, a jego syn Kuba specjalistą od gitary. Nie, żebym słodził, ale wymiata nieźle, wygrał kilka znaczących konkursów.
Po koncercie Le Moor`a miała grać Luxtorpeda. Myślę sobie, trzeba Marcina z tym wózkiem jakoś wkręcić bliżej zespołu. Podszedłem do ochroniarzy i nawijam, żeby nas wpuścili za barierkę. Ten, co rządził odpowiedział, że nie może, ale zapyta głównego organizatora. To mówię, pytaj pan. A on, że nie może, bo główny organizator właśnie śpiewa na scenie.
No to extra, myślę, nawet nie wiedziałem, że Dorian to wszystko ogarnia. Ochroniarz zapytał, czy możemy z Marcinem wejść za barierki i Dorian powiedział, że jak najbardziej, a to była fajna okazja do zrobienia sobie fotki z wokalistą :)

20160703_210234

Marcin zadowolony, że tato ma takie wejścia i już jesteśmy najbliżej Luxtorpedy. Zimno było, ale Krzyżyk o herbacie dla Marcina nie zapomniał :)

28 sierpnia 2016 na zakończenie wakacji pojechaliśmy, tym razem już specjalnie i tylko na Le Moor, z Marcinem do Rakszawy. Stoimy tam, czekamy, aż inne występy się skończą i mówię do Marcina:
– Chodź, może pogadamy z zespołem.
– Jasne! Chodźmy! – Marcin na to jak na lato. :-)

Podchodzimy, a Dorian idzie w naszym kierunku wskazuje na mnie i mówi:
– Piotr, prawda?
No, kurna, nie wiedziałem, że jestem tak znany! :)
Porozmawialiśmy z zespołem, szkoda, że niepełnym, bo nie było Krzyśka Białka, ale kilka zdań z Dorianem, z Leonem i czuliśmy się z Marcinem już pełnymi fanami.
Nawet mieliśmy pozdrowienia ze sceny. Marcin wniebowzięty! :)

20160828_184906

Gdy dowiedzieliśmy się, że zespół ma grać na MRock Festiwal w Tarnobrzegu, bez wahania pojechaliśmy cała rodziną… Szkoda tylko, że Le Moor nie przyjechał. Zaśpiewałem sobie: “Jeszcze jedna taka akcja..” :)
Byliśmy za to na 11. urodzinach zespołu 11. listopada 2016 i bawiliśmy się świetnie.

20161111_232649

Teraz o zespole.
Uważam, że jest to niedoceniana kapela. Ma swoich fanów, przyjaciół, ale za mało ich w mediach. Widać, że to, co robią, robią z pełnym zaangażowaniem. Charyzmatyczny Leon na gitarze, Dorian jak wczesny Kazik z lat 80, a Krzysiek Białek brzmi prawie jak Manzarek z The Doors no i ta trzyosobowa sekcja dęta z chłopaków, którzy chyba tyle samo spędzają czasu na siłowni, co na próbach. :) Polecamy wszystkim ten zespól.

Czekamy z Marcinem i Nati na kolejny koncert Le Moor,  a w sobotę zapraszamy do Rzeszowa. W Life House gra Luxtorpeda :)

Strona zespołu: http://www.lemoor.pl/

Fan Page: https://www.facebook.com/lemurowcy/?fref=ts

 

Nowosarzynianie kontra banderowcy

upaGłośno się ostatnio zrobiło w mediach o Nowej Sarzynie, z powodu oświadczenia Rady Miejskiej z dnia 26 września 2016 roku w sprawie współpracy z miastem Dolina na Ukrainie.
Można zapoznać się z tym oświadczeniem tutaj.

W różnych portalach dziennikarze i redaktorzy zaczęli wypowiadać się na ten temat. Wypowiedział się również Ks. Isakowicz-Zaleski. Portale, które mają się za (nie wiem, z jakiego powodu) „prawicowe”, zaczęły powielać te informacje, w wyniku czego zrobił się wielki mętlik. Poniżej kilka przykładowych linków:

1. Dość wchodzenia w tyłek banderowcom – mówią radni z Podkarpacia
2. Nowa Sarzyna zawiesza współpracę z miastem na Ukrainie z powodu gloryfikacji Bandery
3. Radni z Podkarpacia nie chcą współpracować z ukraińskim miastem, które czci Banderę

Może skupię się na pierwszym artykule, który wg mojej oceny jest stekiem bzdur z chamskim tytułem, chwytliwym dla ludzi wyznających pisowską teorię, że „Polska powstaje z kolan”.

Po kolei:

Po pierwsze. Żaden z radnych nie powiedział: „Dość wchodzenia w tyłek banderowcom”. Jest to manipulacja. Uważam, że obraźliwa, ponieważ sugeruje, że kiedykolwiek radni lub nowosarzynianie wchodzili w dupę banderowom. Ja się nie poczuwam. Jestem przekonany, że większość Sarzyniaków też nie. Nowosarzyńscy radni tylko wydali oświadczenie, że zerwą współpracę, jeśli włodarze Doliny utrzymają taki stan rzeczy. To wszystko.

 

Po drugie – cytuję:

— Oświadczenie radnych Nowej Sarzyny nie dziwi, zwłaszcza, że to miasto położone w Małopolsce — komentuje sprawę Maciej Wiśniowski, redaktor naczelny portalu strajk.eu, autor szeregu publikacji o ukraińskim nacjonalizmie.

– Panie Wiśniowski, bliżej nam do lubelskiego …

Po trzecie – cytuję:

Z pewnością radnych ośmielił fakt, że polski parlament niedawno oficjalnie uznał rzeź wołyńską za akt ludobójstwa. Do kin wszedł tez film Wojtka Smarzowskiego, opowiadający o masakrze.

Polski parlament uznał rzeź wołyńską za akt ludobójstwa w lipcu 2016, a premiera „Wołynia” była 23 września 2016. Radni zgłosili swój projekt 30 maja 2016. Z pewnością pani Antoninie coś się najwyraźniej “pozajączkowało”.

Pewnie ktoś myśli, że szukam dziury w całym. Nie. Jestem po prostu wnikliwy i nie lubię, jak ktoś manipuluje faktami. A fakty są takie, że w maju 2016 na forum.sarzyna.info była dyskusja o Eurowizji. Podaję link do wątku:

http://forum.sarzyna.info/viewtopic.php?p=48684#48684.

W tym wątku forumowicz Mack the Knife napisał – cytuję:

Nie wysyłamy, bo aktualnie rządząca opcja PISlamska na polecenie USraela i Eurokołchozu praktykuje włażenie UPAdlińcom w d**ę bez mydła. Wyślemy im za to kolejne miliony bezzwrotnej pożyczki.
Nawet Nowa Sarzyna ma w Ukrainie miasto partnerskie którego honorowym obywatelem jest Stefan Bandera , bandyta odpowiedzialny za wyrżnięcie 100 000 naszych rodaków na Wołyniu, jak by nie było innych ‘miast partnerskich’ do wyboru … Porażka, czy nasi radni w ogóle o tym wiedzą ?

Radny Jacek Wojdałowicz zapytał, skąd pochodzi ta informacja, a gdy Mack the Knife podał źródło, forumowicz Haniball napisał – cytuję:

Pytanie, co władze zrobią w tej sytuacji. Nie wiedziałem o tym, że Bandera został honorowym obywatelem miasta partnerskiego. Wyobrażam sobie sytuację, że władze naszej gminy również o tym nie wiedziały. Jednak nie wyobrażam sobie takiego “partnerowania”. Z drugiej strony są jeszcze w Polsce miasta, w których honorowymi obywatelami są Hitler, czy Goebbels i nikt się nie kwapi do rozwiązania tych kwestii. Zatem, czy ktoś się u nas przejmie, że jedno z naszych miast partnerskich gloryfikuje zbrodniarza z UPA?

I tak to się zaczęło.

Przypomnę, gdyby ktoś nie pozbierał faktów:
listopad 2005. Nawiązanie współpracy z miastem Dolina na Ukrainie.
2011 rok. Nadanie honorowego obywatelstwa Banderze przez władze Doliny.

Po niemal pięciu latach

15 maja 2016. Dyskusja na forum w tym temacie.
30 maja 2016. Zgłoszenie przez Radnego Wojdałowicza projektu oświadczenia.
26 września 2016. Oświadczenie Radnych w w/w sprawie.

Sporo ludzi teraz wypina pierś, jaki to z niego antybanderowiec i co dobrego zrobił. Dlatego dziwią mnie wypowiedzi niektórych włodarzy – cytuję:

– Wysłaliśmy list intencyjny, w którym wyrażamy zaniepokojenie tym, że jako bohatera czczą kogoś, o kim wiemy, że był ludobójcą. Będziemy jednak czekać na reakcję i dopiero wtedy postanowimy, czy i jakie dalsze kroki podejmować – powiedział polsatnews.pl Adam Madej z urzędu miasta i gminy Nowa Sarzyna.

Z informacji, jakie uzyskałem, to pan Madej palcem nie kiwnął w tej sprawie.

Żeby było jasne. Decyzję nowosarzyńskich radnych uważam za słuszną. Popieram. Nie zgadzam się natomiast z manipulacjami związanymi z tym postanowieniem. Przypominam również, od czego to się zaczęło.

Przypomnę też pewien fakt, o którym ludzie lepszego sortu, “wyznawcy jedynie słusznej partii” mieszkający w naszej gminie, pewnie zapominają.

Pan stojący z prawej strony prezesa to Oleh Tiahnybok, lider antypolskiej “SVABODY” gloryfikujący UPA. Prezesowi podpowiada były szef ukraińskiej “razwiedki” – Turczynow.