Nieoczekiwana zmiana miejsc

Na dzisiejszej sesji Rady Miasta i Gminy w Nowej Sarzynie odwołano Przewodniczącą Spraw Społecznych panią Sylwię Rychlak. Powód? Dosyć ciekawy: „Istnieje potrzeba odwołania z pełnionej funkcji w związku z przedłużającą się nieobecnością radnej”.

Przypomnę, że zdaniem radnego Jana Pinderskiego, pani Rychlak w roku 2015 dokonała rzeczy wielkiej. Rzeczy, której nie każdy mógłby dokonać.

Jakiej to wielkiej rzeczy pani Rychlak dokonała?
Otóż starowała z jednej listy do parlamentu z obecnym posłem Jerzym Paulem. Bohaterskim czynem miało być to, że pomimo tego, iż sama startowała, to namawiała do głosowania nie na siebie, ale na Jerzego Paula. Według radnego Pinderskiego, postawa taka jest godna naśladowania. Według mojej oceny oszukała swoich wyborców, a wypowiedź radnego Pinderskiego to jakieś kuriozum.

Po jakimś czasie cicha bohaterka niespodziewanie została kierownikiem Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) w Leżajsku. Nie wiążę tego oczywiście z jej „postawą godną naśladowania”, ale wnioski każdy powinien wyciągnąć sam.

Warto wiedzieć, że chociaż radna nie bierze udziału od kilku miesięcy w obradach komisji i sesji Rady Miejskiej, to i tak przysługuje jej część diety i są to niemałe pieniądze.

Teraz obowiązki Przewodniczącego Komisji Spraw Społecznych objął pan Wiesław Panek (komisja rewizyjna), który jeszcze w żadnej komisji tego typu nie zasiadał, ale za to jest z Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość dlatego też, pewnie jak radna Sylwia Rychlak, daje gwarancję uczciwości, sprawiedliwości, lojalności i zaangażowania…

Niestety, absencja pani radnej to nie jedyny przypadek w naszym samorządzie. Od czerwca 2017 roku w pracach Rady Miasta, nie bierze udziału radny Łukasz Superson. Łukasz jest radnym mojego okręgu, tj. okręgu nr 5. Gorąco namawiałem do głosowania na niego i teraz trochę mi wstyd przed ludźmi, że Łukasz nie przychodzi na sesję i nie bierze udziału w pracach Rady Miasta.

Jestem w stanie zrozumieć, że plany życiowe mogą się ludziom zmieniać, ale złożenie mandatu radnego nie jest jakoś specjalne skomplikowane. Skoro się coś obiecało w kampanii wyborczej swoim wyborcom, to trzeba jakoś się z obietnic wywiązać. Jeśli z jakichś przyczyn praca w radzie jest niemożliwa, to należy dać szanse tym, którzy chcą i mogą pracować na rzecz społeczności i miejsca, w którym mieszkamy.

Z powodu wygaśnięcia mandatu radnego Grzegorza Sroki, który został Dyrektorem Szkoły Podstawowej, co uniemożliwia mu sprawowanie funkcji radnego, w styczniu zostały przeprowadzone wybory uzupełniające. Wybory odbyły się bez głosowania, ponieważ kandydat był tylko jeden. Wybrany został Piotr Kamiński (Kiedyś z list PiS, obecnie dla zmyłki z Forum Samorządowego Prawicy) i dziś właśnie złożył ślubowanie.

Nie wiem, dlaczego nie było chętnych na pełnienie tej funkcji, ale podejrzewam, że chętnych za kilka miesięcy w wyborach samorządowych będzie bardzo dużo. Pewnie się teraz ludziom nie kalkuluje.

Apeluję do mieszkańców Nowej Sarzyny:
Przestańcie kandydować do samorządu tylko dla pieniędzy i wybierać ludzi, których jedynym celem jest dieta radnego.
Jeżeli podstawowym zadaniem radnego ma być dziękowanie za każdym razem burmistrzowi i wychwalanie niczym króla, to też odpuście. Na sali, podczas sesji  jest już i tak ślisko od tej wazeliny.

Dziękuję za uwagę.
Komentator nowosarzyńskich zjawisk paranormalnych :)
Pit

2 thoughts to “Nieoczekiwana zmiana miejsc”

  1. No to w zasadzie byłoby wszystko… nic dodać nic ująć.Co do apelu to jestem pesymistą , jak zwykle zagrają ambicje..a może wybiorą bo dlaczego nie…a co ja gorszy, /a/ .Tak więc jesienią będzie tłok na listach jak zwykle.
    A co do wazeliny to rzeczywiście jest to żenujące, podejrzewam, że adresaci w wielu przypadkach mają tego dosyć – bo co innego jest podziękować a co innego jest posługiwać
    się bez opamiętania wazeliną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.