Frida

Nie kupuję, adoptuję :)

Czegoś nam w domu brakowało.

Pomysł na adopcję pieska ze schroniska wyszedł od żony. Pies był oczywiście w planie, ale rasowy, najlepiej podobny do poprzednich, które niestety są już po drugiej stronie tęczy. Z dwóch powodów trochę sceptycznie podchodziliśmy do tego z Marcinem. Po pierwsze chciałem rasowego owczarka, po drugie – to był pomysł Eli, a one ostatnio okazywały się średnio trafione. Jednym z nich było wypróbowanie pizzy z innej niż zwykle pizzerii. Pominę już fakt czekania przez 2 godziny z powodu (jak nas poinformowano) nowego kucharza, ale pizza była, delikatnie mówiąc, niesmaczna. A że przeważnie bierzemy dwa różne giganty, to zawód był podwójny. Oczywiście wszystkiemu była winna Ela, nie pizzeria. :)
Po prostu pech, zdarza się. Jednak profilaktycznie ulotka reklamowa zniknęła razem z pudełkami.

Na “twarzoksiążce” Basia (ta co wszędzie biega) udostępniła link jakiegoś centrum adopcyjnego z fajnym szczeniakiem, ale okazało się, że już zarezerwowany. Zapytaliśmy, czy jest jakiś szczeniak w typie owczarka – niestety nie mieli. Zaproponowali nam suczkę, kundelka, która wraz z rodzeństwem została uratowana z Łukowa Lubelskiego. Znaleziono tam pięć szczeniaków (cztery suczki i jeden piesek) i przewieziono do Centrum Adopcyjnego. Nazwali je Space girls, a psa – Elton.
Nam zaproponowano suczkę – Wiktorię, ale nie widzieliśmy nawet jej zdjęcia.
Miał być owczarek – będzie mieszaniec, miał być pies – będzie suka, miał być duży – będzie mały. Będzie po prostu nasz, bo przecież każdy zwierzak zasługuje na normalny dom.

Do Przemyśla pojechaliśmy w sobotę w 5 osób. Miałem cichą nadzieję, że mój stary kumpel Paweł, poznany 20 lat temu jeszcze na IRCu, który jest w Przemyślu weterynarzem ma z tym coś wspólnego, ale to całkiem inne miejsce, niż kiedyś, gdy u niego byłem.
Podpisywałem jakieś umowy, kilka dni wcześniej ankiety. Pierwszy raz to robiłem i dziwiło mnie to, że formalności takie, jakbym dziecko z bidula miał adoptować. Ale rozumiem przepisy, jak i obawy, czy zwierzak trafi w dobre ręce. Skąd mogą wiedzieć, że nasze pupile nigdy budy nie widziały, a drzemka była w najgorszym wypadku na dywanie, bo przeważnie to kanapa – nawet gdy pies ważył 60 kg.
Pani w końcu przyniosła Wiktorię i przekazała ją Natalii. Mały, przestraszony, czarny szczeniak, o ślicznym pysku, wtulił się w Nati i nieśmiało lizał po maseczce. Za chwilę było widać, jak pies merda ogonem i cieszy się z tego spotkania.

Można zobaczyć film z tego spotkania pod tym linkiem: https://www.facebook.com/watch/?v=162490459142077

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na mały spacerek. W domu już daliśmy jej się wybiegać luzem. Szczeniak był po prostu słodki. Widać, że wystraszona nowym otoczeniem i nowymi ludźmi, którzy ją zagłaskiwali. Wtulała się do nas i minę miała szczęśliwą, a najbardziej upodobała sobie Natalię. Małe oczęta ni to przestraszone, ni smutne. Żal się robiło na sam widok. Jeszcze ta świadomość, że prawdopodobnie zginęłaby w jakimś rowie z całym swoim rodzeństwem.
Braliśmy ją po kolei na ręce, a ona delikatnie lizała nas i wtulała się, jakby chciała zasnąć. Małe, bezbronne, delikatne stworzenie – w nowym domu – powolutku, nieśmiało, zapoznawało się z otoczeniem...
Tyle wstępu.

Siedem dni po

Muszę niestety kupić nowe klapki.
Moje pogryzione “Niu balansy” też wymagają wymiany. Ten pies to petarda. Biega szybciej niż chart myśliwski. Nie patrzy, gdzie biegnie, a hamulców brak. To jest Luxtorpeda, nie nadążam za nią.
Skąd w takim małym psie tyle siły? Grabie? – żaden problem. Doniczki? – najlepiej z sadzonkami, bo łatwiej chwycić. Pudełka nie są żadna barierą, a firanki tak pięknie się ruszają.
Wciśnie się to w każdą dziurę. Podgryza niby delikatnie, ale ząbki ma jak szpilki. Gdy się mnie pytają gdzie jest Frida? Odpowiadam, że chyba wszędzie.

Ostatni raz takie nocki miałem 19 lat temu, jak Marcin się urodził.
Pobudka obecnie to najpóźniej o 5:30, ale to jeszcze nic, od roku przecież nastawiam zegarek o tej porze żeby pobiegać – nigdy się nie udało. Teraz trzeba szybko psa wyprowadzić. W nocy, gdy zdarzy mi się pójść do łazienki, to wcielam się w Toma Cruise z “Mission: Impossible, aby bezszelestnie, delikatnie, niczym nie zakłócić słodkiego snu czarnej małej bestii.
Cały czas w ruchu, cały czas biegnie. Gdy chce szybciej, skacze jak pchła. Gdy się zmęczy, wyciąga się na narożniku, zastyga bez ruchu i śpi. Może udaje że śpi? Bo najmniejszy szmer i już łeb w górze gotowa do wyskoku.

Ma dwa tryby: tryb sport i tryb spanie. Przełączają się automatycznie o różnych porach, bez żadnej przyczyny.
Posiada jeszcze funkcję “kopanie”. Potrafi wykopać w ciągu minut taki dół, że mieści się w nim cała. Ta terrorystka jest wszędzie, jakby się teleportowała z miejsca na miejsce. Już nie chodzimy normalnie tylko szuramy po posadzce, żeby jej nie przydeptać przez przypadek. :)
Nauczyła nas porządku. Buty już wszystkie w szafce, pilot do TV już nie na narożniku. Każda rzecz położona luzem w nieodpowiednim miejscu, szybko znika i testowana jest na wytrzymałość.

Ma też specyficzną umiejętność, o której muszę wspomnieć. Gdy coś przeskrobie, to potrafi swoimi oczami i mordką nas wszystkich, bez wyjątku zahipnotyzować. Skutek jest taki, że wybaczamy jej wszystko, uśmiechamy się i szybko chcemy maleństwo przytulić. Już się nauczyłem, że gdy mówię do niej: “nie wolno” i “nie rusz”, to nie mogę jej patrzeć w oczy. To działa.
Niesamowite, minęło kilka dni, a zapominam, jak wyglądało życie bez tego słodziaka. Nie oddalibyśmy jej za żadne skarby. Stała się członkiem naszej rodziny.

Trzeba przyznać, że Centrum Adopcyjne Ada w Przemyślu wykonuje kawał dobrej i ciężkiej roboty. Do lecznicy trafiają często zwierzęta skrzywdzone przez człowieka.
Pod ich opieką znajduje się 270 Zwierząt różnych gatunków. Chore, skrzywdzone, porwane, połamane, zabrane od mamy, ofiary wycinek, prześladowań. Sami nie podołają obciążeniom. Dlatego zachęcam do pomagania


Poniżej kilka linków
https://pomagam.pl/psiawioska
https://www.facebook.com/centrumadopcyjne
Konto do wpłat: 27 1500 1634 1216 3005 4390 0000

#Adapomaga #BudujemyPsiąWioskę #Miłość #Love #CentrumAdopcyjneAda