Prawo do posiadania broni powinno być prawem przyrodzonym

czshadow
Pistolet CZ SP-01 SHADOW 9mm

Jestem zwolennikiem powszechnego dostępu do broni palnej. Uważam też, że naukę strzelania powinno się już prowadzić na zajęciach przysposobienia obronnego w gimnazjach i doskonalić ją w szkołach średnich. Każdy, kto chce i kogo na to stać, powinien posiadać broń palną w domu do ochrony siebie, swojej rodziny i swojego majątku.

Jeżeli chodzi o obowiązkową służbę wojskową, to obserwując skutki jej zniesienia, zdecydowanie jestem za jej przywróceniem. Miało być inaczej, wyszło jak zawsze. Zawodowa armia nie spełnia oczekiwań i nie daje poczucia bezpieczeństwa.
Teraz broń krótką mają bez problemu bandyci i politycy. Ci pierwsi, bo się nie przejmują zakazami, a ci drudzy tacy jak Kaczyński, Komorowski, Graś, Sikorski, Kulesza, Czuma, Kaczmarek, Olejniczak, mają broń bo mają układy. Uważają się pewnie za celebrytów, którym się ona należy. Bardzo ciężko jest uzyskać pozwolenie na broń, normalnym obywatelom.

W wojsku nie byłem i kontakt z bronią palną mam od niedawna, chociaż od zawsze mnie pasjonowała. Dotąd strzelałem tylko z broni pneumatycznej. W zasadzie mój pierwszy kontakt z ostrą amunicją miałem w tym roku na strzelnicy, w Zabajce pod Głogowem Małopolskim. Pojechałem tam z synem, aby nauczył się strzelać.

Szkolenie przeprowadził dla nas młody chłopak, który wyjaśnił zasady bezpieczeństwa, celowania i ogólnie posługiwania się pistoletem. Dowiedziałem się kilka ciekawych rzeczy, o których nie miałem dotąd pojęcia. Po 30 minutowym szkoleniu nadszedł czas na strzelanie. Marcin strzelał z pistoletu MCM Margolin i kbks kal. 5,6 mm a ja Makarowa i z CZ-Shadow kal. 9mm.
Marcinowi poszło lepiej, bo miał kilka “dziesiątek” nawet z 25 metrów. Ja troszkę gorzej, chociaż wszystkie strzały w czarnym polu. Spodobało mi się, chociaż myślałem że będzie łatwiej z celowaniem. Ręka jednak męczyła się szybko a ładowanie amunicji do magazynka trwało trochę dłużej niż na filmach.

Następnym razem dołączyła do nas Natalia. Po przeszkoleniu nadszedł czas na strzelanie. Od razu klaiber 9mm. Strzelała z Cz-Shadow, Colta, Makarowa i Beretty. Okazało się, że córka również ma dobre oko i skupienie, chociaż trochę długo celuje.
Popróbowałem trochę z Cz-Shadow i ze słynnego Kałasznikowa. Gdy ładowałem amunicję do AK i przymierzałem się do strzału, zaczęły mi się trząść ręce. Instruktor zapytał, czemu jestem taki niespokojny. Szczerze mówiąc trochę bałem się tej legendarnej broni, obecnie używanej najczęściej chyba przez terrorystów. Zaczęło do mnie docierać wtedy ile ten model karabinu zrobił zamieszania na świecie. Na bliskim wschodzie, w Afryce. Chciałem od razu strzelać z pozycji stojącej z odległości 25 metrów. Bez podpórki i udogodnień.
Pierwszy strzał, w którym dominował strach przed odrzutem był kiepski, tylko 3. Następne dwie siódemki i dwie ósemki czyli całkiem nieźle.

Dlaczego to robię? Dlatego, że lubię strzelać ale też chciałbym żeby zarówno ja jak i moje dzieci, potrafiły się obchodzić z bronią palną, nie bały się jej, znały zasady bezpiecznego strzelania i potrafiły użyć w razie jakiegokolwiek zagrożenia.

Podsumowując. Polecam strzelnicę “Strzelka” w Zabajce, obok Rzeszowa. Doskonale wyszkoleni i przystępni instruktorzy, dobre warunki do strzelania i sporo różnorodnej broni. Widziałem nawet Shotguna :). Adres witryny www.strzelka.pl

A co do powiedzenia ma na temat broni ma Wojciech Cejrowski?

Spektakularny wynik Natalii w Międzynarodowym Turnieju Karate

nati
Foto: Marcin Kondeusz

Natalia wzięła udział w Międzynarodowym Turnieju Karate “IKO Tataria CUP 2015”, który odbył się 13 czerwca w hali MOSiR w Nowej Sarzynie.

Nie liczyliśmy specjalnie na jakieś dobre wyniki, ponieważ przed zawodami Nati rozchorowała się i opuściła kilka ważnych treningów.

W konkurencji KATA startowało osiem zawodniczek. Natalia zakwalifikowała się do drugiej tury i uplasowała się na III pozycji. Podium jest! Uważam to za ogromy sukces, ponieważ w tej konkurencji wygrywa z zawodniczkami, które zdobywały puchary wtedy, kiedy Nati nie wiedziała co to jest Karate. W KATA, technika jest najistotniejsza.

KUMITE, czyli walki. Ta konkurencja wymaga nie tylko dobrej techniki, ale też szybkości, koncentracji, odwagi i doświadczenia. W pierwszej walce Nati pokonała wicemistrzynię Makroregionu Południowego, posiadającą zielony pas w karate. Pas, który Natalia w najlepszym wypadku może zdobyć za trzy lata. Spory sukces jak na zawodniczkę z tak niewielkim doświadczeniem.
Cieszyliśmy się z wygranej, ale pozostała walka finałowa z zawodniczką z Przeworska, zwyciężczynią Makroregionu Południowego, kilkanaście kg cięższą od Natalii i o niebo bardziej doświadczoną. Warto podkreślić, że bardzo sympatyczną.

Na dzień dobry Natalia dostała porządne trafienie w głowę, po którym obserwatorzy nie mieli złudzeń, kto jest faworytem tej walki. Nie minęła minuta, a Natalia odwzajemniła uderzenie, trafiła w podobny sposób i wyrównała przewagę punktową.
Sędzia uznał, że jest remis i ogłosił dogrywkę, która miała rozstrzygnąć, kto jest zwycięzcą.

W dogrywce Natalia zdobyła prowadzenie, trafiając przeciwniczkę w głowę, aby po kilku sekundach znowu je stracić. Teraz wszyscy czekali, która zawodniczka zdobędzie waza-ari czyli pół pkt. i wygra walkę. Nagle trafienie i Natalia ma już cały punkt tzw Ippon.

Po tym trafieniu już było wiadomo, że Natalia wygrała, jednak do mnie dotarło to kilkanaście sekund później, przy ogłaszaniu wyniku przez sędziów. Stałem jak wryty i nie wiedziałem, jak to się stało. Gdy to do mnie dotarło, to padłem na kolana z wrażenia :)

Pokonanie dwóch czołowych zawodniczek naszego regionu to naprawdę spory wyczyn i powód do dumy. Treningi Natalii cztery razy w tygodniu przynoszą efekty.

Korzystając z  okazji chcemy podziękować sensei Dariuszowi Burdzie, sensei Arturowi Wziątce, sensei Pawłowi Szalewiczowi i sensei Adamowi Tokarzowi jak również senpai Izie Dec i senpai Adamowi Fleszarowi za trenowanie Natalii, udzielanie cennych wskazówek i za wspieranie przed walkami. Wielkie OSU!