Zaniedbany obiekt stwarza zagrożenie

Nowa Sarzyna jest bardzo ładnym miastem. Ocieplone i pomalowane bloki, poza pewnymi wyjątkami tak, jak przy ul. Jana Pawła II, nadają wyrazistość temu miasteczku. Zieleń też jest zadbana, trawniki regularnie przycinane, ogólnie porządek można powiedzieć – wzorowy. Możemy być dumni z wyglądu miejsca, w którym mieszkamy. Jednak, jak w każdej miejscowości, znajdują się miejsca, które straszą. Straszą swym wyglądem, są zaniedbane, a czasem wręcz niebezpieczne…

Postaram się teraz wykazać kilka takich opuszczonych i zaniedbanych miejsc. Poprzednio opisałem stację PKP, dzisiaj budynek, w którym kila lat temu znajdowała się stołówka zakładowa. Stara Stołówka Zakładowa, obecnie prywatny obiekt. W czasach socjalizmu można było tu zjeść bardzo dobry obiad, kotlety schabowe na pół talerza, lub smaczne naleśniki.

Kawiarnia była cały czas oblegana, a jej wystrój nawiązywał do produkcji żywic w Zakładach Chemicznych. Dyskoteki odbywały się nawet dwa razy w tygodniu, a młodzież przyjeżdżała z sąsiednich gmin. Później był tu sklep meblowy, a obecnie obiekt jest na sprzedaż. Budynek wprawdzie jest trochę na uboczu, ale jest to miejsce szczególnie odstraszające.

Niektóre miejsca mogą być niebezpieczne dla dzieci, które przyjeżdżają tam na rowerach. Dookoła śmieci i rozbite butelki. Wystające pręty stanowią zagrożenie. Właściciel powinien przynajmniej zabezpieczyć teren ogrodzeniem, jeśli nie może go wyremontować.

Poniżej kilkanaście zdjęć:

Stacja PKP w Nowej Sarzynie

Zdewastowany, piętrowy, obskurny budynek z wieloma oknami po każdej stronie, z półotwartą wiatą pełniącą kiedyś funkcję poczekalni. W parterowym zamkniętym pomieszczeniu piec kaflowy i zakratowane okienko do kasy biletowej. Drzwi i okna zabite płytą paździerzową, na ścianach napisy, dookoła puszki po piwie.
Starsi mieszkańcy miasta pamiętają doskonale czasy, kiedy kasa biletowa i poczekalnia na stacji kolejowej PKP w Nowej Sarzynie funkcjonowała, a w kasie można było kupić brązowy prostokątny bilet. Bilet z przesiadką lub bez.

Dworzec PKP to wizytówka naszego miasta. Podróżujący pociągami, przejeżdżając przez Nową Sarzynę, mogą sobie wyobrazić, że tak samo wygląda całe miasteczko.
Dla wysiadających na przystanku PKS w Rudzie Łańcuckiej nasz dworzec jest bramą do gminy. Bramą, przez którą przechodzą.

Władze miasta rozkładają od kilku lat ręce, twierdząc, że jest to obiekt Polskich Kolei Państwowych i niewiele ma tu Miasto i Gmina Nowa Sarzyna do powiedzenia.
Pojawiło się jednak światełko w tunelu. PKP PLK prowadzi przetarg na modernizację stacji Nowa Sarzyna. Inwestycja będzie realizowana w ramach projektu „Poprawa bezpieczeństwa i likwidacja zagrożeń eksploatacyjnych na sieci kolejowej”. Jeszcze w tym roku ma powstać fragment drugiego toru i nowy most.
Dogrzebałem się do dokumentacji przetargowej. Niestety, nie ma nic o samym budynku. Stacja Nowa Sarzyna w rozumieniu PKP to tory, mosty i rozjazdy.

https://zamowienia.plk-sa.pl/

Skoro burmistrzowie są bezradni, to może chociaż Poseł z Nowej Sarzyny mógłby coś zdziałać. Chociaż po interwencji w obronie naszego liceum z tradycjami i głosowaniem za likwidacją gimnazjów mam mieszane odczucia i nie jestem pewien, czy może zrobić cokolwiek pożytecznego dla naszej miejscowości.