sroka

Zadanie: „Zniszczyć Srokę!”

Odkąd zacząłem się interesować sprawami samorządowymi, a już prawie 20 lat jestem na bieżąco w tym, co się dzieje w samorządzie, pragnieniem moim było, aby każdy mieszkaniec uprawniony do głosowania świadomie i odpowiedzialnie głosował.

Nie głosował na tego, co ja głosuję, ale głosował zgodnie ze swoim sumieniem i nabytą wiedzą. Żeby nie sugerował się ulotkami, plakatami, czy tym, kogo poleca proboszcz w danej parafii, ale był wnikliwie zainteresowany sprawami samorządowymi.

To tylko dzięki portalowi sarzyna.info (przedtem sarzyna.com) mieszkańcy, którzy nie mieli kablówki mogli oglądać sesję Rady Miasta. Osobiście odbierałem nagrania od Lokaltelu i na wynajętych serwerach umieszczałem video z sesji i publikowałem na portalu. Żeby móc to zrobić, trzeba było pokonać wiele przeszkód, zarówno za rządów Jana Kidy jak i Roberta Gnatka, którzy nie byli chętni na publikację, ale jakoś się udawało.

Od kilku lat nie ma takiego problemu. Lokaltel udostępnia nagrania na YouTube, a obecnie sesje są transmitowane na żywo. Dużo sesji komentowaliśmy na lokalnym forum.sarzyna.info, wtedy jeszcze nie było mody na Facebooka jak obecnie. Komentarze dotyczyły jednak bardziej uchwał i czasami wypowiedzi osób, które mówiły od rzeczy.

Już wtedy na sesjach było mało dyskusji, radni głównie głosowali, a tylko w sprawach różnych ktoś chciał o czymś porozmawiać. Trochę inne miałem oczekiwania, odkąd pamiętam. Liczyłem, że na sesji Rady Miejskiej będzie burza mózgów, gdzie poszczególni radni przedstawią różne propozycje i będą przekonywać pozostałych do swoich racji. Niestety nigdy do tego nie doszło.

Ale do rzeczy. V Sesja Rady Powiatu.

To co obecnie serwuje Przewodniczący Rady Powiatu pan Adam Wylaź, to takie jakby zdziczenie obyczajów. Nie dopuszcza radnych do głosu, mówi, w jakich tematach mogą się wypowiadać, a w jakich nie mogą, traktuje Radę Powiatu (ludzi nieraz dużo od siebie starszych) jak dzieciaki w gimnazjum. Dobrze, że jeszcze nie wystawia im ocen albo uwagi w dzienniczku. Na uwagi, co do takiego postępowania, odbiera radnym głos i pokrzykuje. (…)

Żenujące jest oglądanie takiej sesji, a branie w tym udziału musi być dla niektórych radnych bardzo upokarzające. Jeszcze nie spotkałem się z taką impertynencją i brakiem kultury. Konsekwentnie od drugiej sesji jest realizowany plan by zdyskredytować Grzegorza Srokę, zarówno na sesji jak i w Internecie.

Na sesji widoczne jest również wyzłośliwianie się w stosunku do radnych, którzy próbują zmienić taki stan rzeczy lub wypowiedzieć się niekoniecznie po myśli przewodniczącego. Przykro na to patrzeć i tego słuchać. Pan Wylaź chyba bierze wzorce od marszałka Kuchcińskiego.

Co do sytuacji i podziałów, jakie w Radzie Powiatu występują, napomknąłem już 5 stycznia. W rozmowie ze znajomymi jednak jest poruszany ten temat i zostałem zapytany, na którego kandydata na starostę ja bym oddał głos.

Dla mnie jest to sprawa oczywista. Oddałbym głos na panią Pinderską, bo w przeciwieństwie do wybranego Starosty potrafi się wysłowić, ma spore doświadczenie, no i jest z Nowej Sarzyny. To, że reprezentuje opcję, której jestem przeciwnikiem, nie ma tu żadnego znaczenia. Znaczenie ma Nowa Sarzyna i jej mieszkańcy. Wszelkie uprzedzenia nie powinny mieć miejsca w takim głosowaniu. Podobnie przy głosowaniu na przeznaczenie funduszy na drogę powiatową, którą zaproponował pan Madej, również zagłosowałbym za. Nie do pomyślenia byłoby, żebym zagłosował przeciw, lub co gorsze – wstrzymał się od głosu jak radna Halina Pyszowska.

Na sesji został odczytany donos, a w zasadzie paszkwil, napisany przez człowieka, o którym wspominać nie chcę. Napiszę tylko, że ukaranego wyrokiem sądu właśnie za pomówienia. Paszkwil był wymierzony w radnego Srokę właśnie za to, że zadaje pytania i jest aktywny na sesjach. Pismo wpłynęło 11 stycznia i Radni Powiatowi mogli się zapoznać z nim na komisjach, ale Przewodniczący Wylaź chciał zrobić show na sesji i odczytać je ku uciesze swoich zwolenników.

Spotkało się to ze zdecydowaną reakcją części radnych, a w tym radnych z Nowej Sarzyny. Radny Adam Madej, radna Danuta Pinderska i radna Agata Kurlej skrytykowali przewodniczącego za takie metody, a wg mojej oceny – to są metody zwalczania przeciwników politycznych zbliżone do tych z SB. Wszystko zostało dobrze wyreżyserowane przez przewodniczącego Wylazia a oburzenie radnych przyjął nawet z satysfakcją.

Tylko radna Halina Pyszowska nie odezwała się ani słowem, ale z pewnością duchem była z radnym Grzegorzem Sroką, bo przecież wspólnie działali w Nowej Sarzynie, znają się, byli współorganizatorami Biegu Niepodległości, współpracowali jako radni i na pewno z tym świństwem wobec radnego Grzegorza Sroki pani Halina nie ma nic wspólnego, a to że paszkwil napisał mąż zaufania jej komitetu, to może być tylko czysty przypadek…

Jak już napisałem na swoim profilu – PiS to nie moja bajka, ale jak ktoś postępuje uczciwie i zgodnie z moim przekonaniem, to zawsze będę o kimś pisał dobrze. W tym przypadku postępowanie pana Madeja i pani Pinderskiej było zgodne z wartościami, które są mi bliskie.

Radny Józef Stasiowski zaapelował do przewodniczącego o trochę ludzkości, że trzeba być człowiekiem, bo przewodniczący postąpił zbyt pochopnie i za szybko, ale pan Wylaź nie wziął tego do siebie.

Streszczał sesji nie będę – jest ona dostępna, pozwolę sobie wznieść tylko kilka uwag:

  • Jeżeli radny Grzegorz Sroka wnosi przed głosowaniem postulat, aby kamery były skierowane na tablice, aby ci, co oglądają przez internet sesję, mogli zobaczyć, jak poszczególni radni głosują, to jest to wniosek formalny i powinien być rozpatrzony od razu. Odpowiedź przewodniczącego Wylazia, żeby wniosek złożyć w „wolnych wnioskach” jest nielogiczna, ponieważ wolne wnioski były po głosowaniach.
  • Jeżeli przewodniczący Wylaź mówił prawdę i każde pismo do Rady Powiatu będzie odczytywał na sesji, to można łatwo sprawdzić, ponieważ osobiście będę pisał przed każdą sesją listy do Rady Powiatu.
  • Jeżeli paszkwil dotarł 11 stycznia, to było dokładnie 3 tygodnie na zaznajomienie Rady z pismem, więc to była tylko zła wola Przewodniczącego Wylazia.
  • Jeżeli naprawdę karatecy to ludzie honoru, to niestety są wyjątki.
  • Jeśli dobrze się przyjrzeć temu paszkwilowi, to w głównej mierze oskarżani są policjanci, można było wykorzystać obecność Komendanta Policji do wyjaśnienia sprawy.
  • Niestety ale prawnik, który jest obecny podczas sesji podobnie jak przewodniczący nie ma pojęcia o RODO i mówię to jako Inspektor Ochrony Danych. Proponuję kilka szkoleń.
  • Co do opinii prawa w przedmiocie zasad i trybu składnia interpelacji, które dostał każdy radny a przewodniczący odczytał w sprawie wolnych wniosków: W tym punkcie radny może złożyć interpelacje, lub zapytanie do Przewodniczącego Rady Panie Wylaź. Proszę zrozumieć co tam jest napisane. „Lub zapytanie do Przewodniczącego Rady”. Dobrze jest rozumieć, to co się czyta. Kluczem jest wyraz „Lub”.

Podsumowując, mam nadzieje i oczekuję, że radny Grzegorz Sroka będzie bronił swoich praw w sądzie, ale jestem też pewien, że on nigdy wobec swoich przeciwników nie postąpiłby w ten sposób. Odżegnuje się od takich metod, tak samo jak ja odżegnuję się od ludzi, którzy takimi metodami się posługują.

Teraz sesja Rady Miejskiej

Może w punktach:

  • Czas dojazdu Straży Pożarnej od powiadomienia do palącego się domu wyniósł 2 minuty i jeszcze ma ktoś jakieś pretensje? Bez przesady. Ale jeśli już w tym temacie to radny Pinderski nie musi sobie kampanii robić na każdej sesji. :)
  • Jeżeli chodzi o finansowanie klubów sportowych, to jest to sprawa klubów sportowych, a nie radnych. Gmina może tylko kontrolować rozliczenie klubu z pieniędzy, które przekazała . Wszelkie składki i opłaty to sprawa regulaminu klubu i jego zarządu. Koniec kropka. Wypowiedz Pawła Szczepańskiego była o tyle śmieszna, że powiedział: „Rodziców nie zmuszamy do opłat, ale opłata musi być.” Wynika z tego więc, że jest nieobowiązkowa, ale jest obowiązkowa. Jak na pierwsze wystąpienie, to totalna wtopa, zwłaszcza że nie musiał odpowiadać na to pytanie.
  • Gdyby ktoś z rządzących przypadkiem przeczytał to, co w tej chwili napiszę, to bardzo proszę o dokładne zrozumienie:

Proszę, nie traktujcie mieszkańców w ten sposób i nie róbcie tanich ustawek, takich jak mająca miejsce przy zapytaniu radnego Wiatra o drogę powiatową. Przecież to jest widoczne, a aktorzenie nie jest mocną stroną tego młodego człowieka.

Zapytanie o drogę powiatową ul. 1 maja w związku z zalegająca wodą, miało tylko dać sposobność wypowiedzi wiceburmistrza Madeja i skomentowanie tego, co się stało na Sesji Rady Powiatu. Wg mojej oceny to była ustawka.

Oczywiście również jak pan Madej krytykuję Zarząd Powiatu jak i głosowanie pani Pyszowskiej i Pana Czenczka i trzeba o tym głośno mówić, ale można to było zacząć normalnie. :) Przynajmniej ja się na to nie nabrałem.

Pozostałe tematy to raczej takie, które wymyślają trolle internetowe, a radni łykają ich teksty jak młode pelikany.

Przykład flagi, która nie została opuszczona w dniu żałoby narodowej. Jeśli chce się komuś dokopać, a robią to doskonale internauci, to wymyślają tematy, które nie muszą być tematem na sesji. Sugerowanie złej woli burmistrza, z powodu nieopuszczenia flagi było niepotrzebne. Załatwiłbym to w ten sposób, że zapytałbym o to przed sesją, a podczas sesji zgłosiłbym wniosek o opracowanie procedury flagowej tak, aby w razie potrzeby można było opuszczać flagi lub zakładać inne. Pomysł radnego Sądeja, żeby flagi były cały rok, wydaje się być w porządku.

Drugie pytanie, które jest śmieszne to:  Na jakich zasadach jest wynajmowany lokal w UMiG przez posła Paula? Temat wymyślony przez kolejnego trolla, który można było załatwić poza sesją, no ale lepiej zrobić coś pod publikę prawda?

Postulat o zrobienie harmonogramu zebrań sołeckich i osiedlowych ma sens. Lepiej jak każdy wie wcześniej, kiedy są zebrania, chociaż co do informowania nie jest źle, są na tablicach, słupach, w internecie, w kablówce, sam umieszczam na sarzyna.info informacje. Natomiast co do wypowiedzi pana burmistrza, system SMS nie funkcjonuje, nie pamiętam kiedy ostatnio dostałem powiadomienie.

Przed napisaniem tego tekstu skonsultowałem się z radną Agatą Kusy, którą popieram i na którą głosowałem w wyborach na burmistrza. Nie zawiodła mojego zaufania i wciąż ma moje pełne poparcie. Stanowczo odcięła się od wpisów i metod działania pewnego pana, który był „mężem zaufania” w jej komitecie, a obecnie poprzez swoje wpisy notorycznie pomawia ludzi w Internecie i pisze donosy na innych radnych. To mi wystarczyło i o tym chcę Państwa poinformować.

Oczekuję jeszcze tego od radnej Haliny Pyszowskiej, muszę wiedzieć, czy ona akceptuje te haniebne metody, którymi posługuje się jej kolega, czy jest po stronie ludzi, którzy wierzą w rzeczową dyskusję bez dyskredytowania innych osób, nawet swoich przeciwników. Każdy stoi przed jakimś wyborem.

marcin

„Where is my mind?”

Dzisiaj trochę o filmach, do których wracam i które polecam moim znajomym. Od kilku miesięcy na spotkaniach przy piwie z kolegami to obowiązkowy temat. Według „Wiki” kinoman to miłośnik kina, filmu. Miłośnikiem filmu jestem, ale jeśli o kino, to tylko miłośnikiem kina w Nowej Sarzynie. W innym kinie, zwłaszcza multikinach, czuję się niekomfortowo. Nie mogę się skupić, ciągle mnie rozprasza czyjś świecący smartfon, rozmowa, siorbanie i mlaskanie.

Chciałbym opisać moje najlepsze filmy z 2018 roku, ale w sumie opiszę te, które oglądałem w ubiegłym roku i do których wracam. Lubię filmy biograficzne lub oparte na prawdziwych wydarzeniach. Najlepszym filmem dla mnie jest „Snowden”.

Eduardem Snowdenem interesuję się od samego początku, jest dla mnie bohaterem. Niezwykle inteligentny i kulturalny gość. To co zrobił wymagało nie tylko odwagi, ale też pokazania, że jeśli ma się w życiu zasady, to warto ich bronić. Życzę mu, aby kiedyś mógł powrócić do domu.

Film Olivera Stone, był więc dla mnie jak miód na serce, po nim oczywiście, już bardziej dokumentalny, „Citizenfour”.

Jednym zdaniem: Ten film powinien obejrzeć obowiązkowo każdy człowiek, szanujący swoją prywatność.


Zwiastun filmu Snowden:

Teraz dla odmiany serial.
Serial – dla mnie najlepszy, jaki kiedykolwiek powstał. Niestety, nie polecam go wszystkim, bo po prostu nie jest dla wszystkich. Usłyszałem o nim od Grześka Amarowicza, na jednej z nowosarzyńskich imprez i już sam tytuł mnie zniechęcił do szukania. Co interesującego może być w serialu pod tytułem Mr. Robot, roboty? ;-)

Znalazłem i dwa sezony „łyknąłem” w dwa dni. Film dosłownie „ryje banie”. Zanim wziąłem się za trzeci sezon, powtórzyłem sobie pierwszy i drugi.

Za co ten serial uwielbiam? – Za wszystko.

Za łamanie wszelkich standardów komponowania kadrów i scen – tego nie ma w żadnym filmie. Postacie są zwykle u dołu lub w rogu ekranu, tworząc niesamowity efekt. Fantastyczna ścieżka dźwiękowa z remiksami utworów kapel, takich jak: The Cure, Pixies,  itp. Kto wychował się w klimatach Nine inch nails, z pechowością domyśli się, o co mi chodzi.

O czym ten film jest? O walce z korpo – systemem, o hackerach, o więzi ojca z synem, o wątpliwościach i o człowieku, który nie potrafi się przystosować do życia w społeczeństwie. Znakomita gra aktorska. Do produkcji tego filmu zatrudniono prawdziwych hackerów, aby sceny były jak najbardziej realne. Dlatego bohaterowie filmu używają Linuxa „Kali”, a Elliot Alderson programuje głównie w „Pythonie” – ulubionym języku programowania Marcina. Razem z synem czekamy na czwarty, niestety ostatni już sezon.

Soundtrack Mr. Robot.

Oficjalny zwiastun Mr. Robot.

W rolach głównych Mr. Robota występuje niesamowity Remi Małek, grający Freddiego Merkurego w „Bohemian Rapsody” . To właśnie film z 2018 roku, który był dla mnie najlepszy. Obejrzeliśmy go z Marcinem w naszym kinie. Tego filmu nie muszę polecać. Każdy, dla którego muzyka odgrywa jakąś rolę, wie o nim i z pewnością słyszał o zespole Queen .

Zwiastun filmu Bohemian Rhapsody.

Czasem lubię też lekkie kino. Ostatnio przekonałem się do serialu Outlander, który pokazuję to, za co lubię Szkocję, zwyczaje Szkotów, ciekawe historie.

Zwiastun serialu Outlander.

Jak znacie jakieś fajne filmy albo seriale godne polecenia, to napiszcie do mnie, lub zostawcie namiar w komentarzu.

Oprócz wymienionych filmów, na zimowe wieczory polecam seriale: „Wikingowie”, „Ślepnąc od świateł”, „Pod powierzchnią”, „Chyłka – Zaginięcie” i „Press”.
Filmy. które utkwiły mi w pamięci to: „Milczenie”, „Piąta władza”, „Kler” i „Jestem mordercą”.

Ocena

Wstrzymują się od głosu?

Grudniowe sesje Rady Miejskiej i Rady Powiatu pokazały nam efekt działania partii politycznych w samorządach. To, co według mojej oceny nie powinno mieć miejsca w społeczności lokalnej. Partyjniactwo, kupczenie i nadmierne schlebianie władzy. Obserwując wypowiedzi nowosarzyńskich komentatorów potwierdzam tylko to, co napisałem już kiedyś.
Błędem jest, że nie potrafimy jako społeczeństwo patrzeć krytycznym okiem na kogoś kogo lubimy i kogoś, komu chcemy sprzyjać. Uważam, że jest to podstawą naszej wiarygodności, aby przyznać się do tego, że nie zawsze ten, którego popieraliśmy i popieramy postępuje właściwie. Dlatego nie dostrzegamy manipulacji która jest tak wyraźna. To dotyczy sympatyków władzy w takim samym stopniu, co sympatyków tak zwanej „opozycji”.
To działa też w drugą stronę. Gdy polityk postępuje logicznie, to jest krytykowany tylko z tego powodu, że nie jest w grupie osób, którzy podczas wyborów stawali po innej stronie. Sprowadza się to do tego, że gdy krytykujemy poczynania polityków, których popieraliśmy to jesteśmy przez innych piętnowani.

Polityka samorządowa działa inaczej niż parlamentarna. Tu wpływ na miejscowość w której mieszkamy, na społeczeństwo lokalne mają ludzie których znamy. Ludzie których lubimy mniej lub więcej, których mijamy na ulicy, spotykamy się w sklepie, którzy nierzadko są dobrymi znajomymi naszych rodzin. Chociażby z tego powodu, powinniśmy szanować się nawzajem. Piszę „powinniśmy” dlatego, że mi też zdarzyło się niepotrzebnie, w wyniku wzburzenia, napisać kilka słów za dużo. Chociaż nie ad personam.
Generalnie wychodzę z założenia, że nie piszę, ani nie krytykuję publicznie działań kogoś, komu nie będę miał odwagi powiedzieć prosto w oczy, bez emocji.
Przykładowo. Pan Adam Wylaź, przewodniczący Rady Powiatu, jest według mojej oceny dobrym i życzliwym kolegą, z pewnością znakomitym trenerem karate, ale niestety kiepskim Przewodniczącym Rady Powiatu, czego daje wyraz na każdej niemal sesji, nie dopuszczając do głosu radnych. Po prostu ewidentnie nie daje sobie rady z tą funkcją i powiem mu to przy najbliższej okazji.

Zacznę od ostatniej sesji Rady Miejskiej.
To, co utkwiło mi w pamięci to wystąpienie radnej pani Agaty Kusy. Było to raczej oświadczenie, bo czytane z kartki, ale rzeczowe i konkretne. Takich wystąpień oczekiwałbym od każdego radnego, który nie jest trybikiem w maszynce do głosowania. Podobnie jak radna Kusy uważam, że Zakład Gospodarki Komunalnej nie powinien być za każdym razem sponsorowany przez naszą gminę. Jako spółka prawa handlowego powinna sama zarabiać na siebie – tu pełna zgoda.
Ale, i tu nie do końca uważam, że ZKG powinien generować przychód. Bo przychód tej spółki, to nasza strata. Skoro ZGK podwyższa cenę za odbiór ścieków i dostawę wody, to jego prezes nie powinien szczycić się, że generuje przychód. Ktoś powie, że to odrębna księgowość i osobne rozliczanie, ale to można łatwo sprawdzić. Dlatego uważam, że najbardziej odpowiednią osobą, która może kontrolować poczynania prezesa MZK jest właśnie pani Agata Kusy. W każdym razie pani Kusy rzeczowo wypunktowała Miejski Zakład Komunalny w Nowej Sarzynie.

O szkodliwości utrzymywania miejskich spółek i w jaki sposób przez takie działania niszczy się lokalne firmy, a co za tym idzie zakłady pracy, napiszę w osobnym poście.

Niestety pani Agata nie była konsekwentna i już wyjaśniam dlaczego. Wyborcy w wyborach do samorządu, oczekują od swoich kandydatów, że będą skutecznie reprezentować ich w Radzie Miasta i Powiatu i będą pracować wspólnie na rzecz miejsca w którym mieszkamy. Dlatego wymagamy od nich, aby zajmowali stanowisko w każdej sprawie i w każdym głosowaniu.
Jeśli jest głosowanie nad uchwałą np. budżetową, to radni powinni głosować albo za, albo przeciw propozycji budżetowej, przy czym ważne jest jak oddajemy głos sprzeciwu, aby zaprezentować własną wersję, lub zaproponować własną poprawkę do budżetu. Wstrzymanie się od głosu wydaje się być zwykłym umywaniem rąk, odkładaniem problemu i niekompetencją.

Radny samorządowy nie powinien wstrzymywać się od głosu, chyba że ( i to jest jedyne wytłumaczenie) uchwała dotyczy go bezpośrednio i po prostu chce pokazać, że nie zagłosuje, bo byłoby to głosowanie dla swojej prywatnej korzyści. Wstrzymanie się od głosu jest porażką dla funkcji radnego. Nie do tego został wybrany i nie za to otrzymuje niemałą dietę.

Sesja Rady Powiatu

Żenujące były przepychanki na temat liceum w Nowej Sarzynie i Leżajsku. Jest to wynik nowego rozdania i przetasowania radnych ze względu na funkcję w radzie. Tym, którzy nie pamiętają to przypomnę, że kilka lat temu, gdy ważyły się losy Liceum im. I. Łukasiewicza w Nowej Sarzynie, to właśnie radny Adam Wylaź był jednym z tych, którzy głosowali za utrzymaniem tego liceum, ale wtedy był w tak zwanej „opozycji”. Teraz jak układ się zmienił, to radni, od których losy naszego liceum zależały, mogą mieć pretensję tylko do siebie.
Przecież to starostwo rządzone przez Prawo i Sprawiedliwość, na którego czele stoi poseł Jerzy Paul, trzy lata temu mógł powstrzymać likwidację nowosarzyńskiego liceum z bogatą tradycją i wypromować je na tyle, aby dalej funkcjonowało. Najwyższa pora żeby ktoś uświadomił ludzi, że w wyniku nieskutecznej polityki posła Paula, układ w powiecie zmienił się na niekorzyść Nowej Sarzyny, że Nowa Sarzyna jest marginalizowana w budżecie i na inwestycję przeznaczone jest tylko 2,4% środków, a w Leżajsku rządzi PSL z częścią PiS. Co ciekawe układ się zmienił, a starosta dalej ten sam…

Co do szkoły to napisze jedno. Mamy super liceum utworzone przez nasza gminę, więc nie zepsujmy tego. Mamy dyrektora, który ma doskonały kontakt z młodzieżą i bardzo dobrze jak dotychczas zarządza tą szkołą. Uczęszcza tam mój syn, więc wiem o czym piszę. Liceum w Leżajsku jest mocno przereklamowane. W Nowej Sarzynie młodzież ma bezpośredni kontakt z nauczycielem i szkoła jest jak ich drugi dom.

Wystąpienie radnego Adama Madeja w sprawie inwestycji w Nowej Sarzynie.

Nie jestem radnym Bieńkowskim i nie mam zamiaru panu Madejowi za nic dziękować i wychwalać pod niebiosa, ale chciałbym aby każdy był przygotowany do sesji tak, jak się przygotował radny Adam Madej. Oczekuję od radnego Grzegorza Sroki, na którego oddałem swój głos, aby był równie przygotowany co pan Madej w swoim wystąpieniu na ostatniej sesji. Zainteresowanych odsyłam do zapisu na YouTube: https://youtu.be/54RUWfa0H20?t=2399

W skrócie można powiedzieć, że Nowa Sarzyna została niemal pominięta w inwestycjach na 2019 rok. Będą remontowane prysznice w zlikwidowanym liceum (wg starosty Marka Śliża nie jest zlikwidowane, bo stacjonują tam czasem klasy wojskowe i wojska terytorialne i zachodzi potrzeba remontu pryszniców… ) Radny Adam Madej zaproponował poprawkę do budżetu i przełożenie pieniędzy na remont drogi powiatowej w Nowej Sarzynie. Nadmienię, że cześć do remontu tej drogi finansuje Miasto i Gmina Nowa Sarzyna i umowy zostały wcześniej podpisane. Było to może zagranie trochę populistyczne, bo było wiadome, że propozycja ta nie przejdzie. Ale ona była i wszyscy z Nowej Sarzyny powinni zagłosować za przeznaczeniem pieniędzy na tę drogę. Niestety radny pan Lucjan Czenczek zagłosował przeciw , a pani Halina Pyszowska wstrzymała się od głosu. Do Miasta i Gminy Nowej Sarzyny zostanie przeznaczone tylko 2,4 % z budżetu na inwestycje, a jeśli jest propozycja o przekazanie dodatkowych funduszy na drogę w naszej gminie, to znajdują się radni z Nowej Sarzyny, którzy nie popierają tego projektu. Brak mi słów. Napiszę tylko, że postawą tych radnych, jestem delikatnie mówiąc, po raz kolejny zawiedziony. Jednak ocenę ich zachowania pozostawiam mieszkańcom Nowej Sarzyny.

Przestańmy już patrzeć na radnych, poprzez pryzmat komitetów wyborczych. Za pięć lat utworzą się nowe komitety, z nowymi kandydatami, a radni będą rozliczani za całokształt swojej pracy, a nie za przynależność do któregokolwiek komitetu.

Na koniec mała prośba. Proszę nie identyfikować mnie z żadną opcją polityczną, z żadną osobą będącą u władzy, tak samo jak prezentującą tak zwaną „opozycję” w samorządzie. Nie utożsamiam się z opinią ludzi, którzy bez szacunku do innych publikują na swoich stronach i profilach portali społecznościowych, wulgarne obrazki z niewybrednym komentarzem na temat obecnej władzy. Swoje przemyślenia publikuję od prawie 20 lat jako Piotr Kondeusz i wyrażam tu swoje prywatne zdanie. Moja opinia jest tylko moją opinią.